index.php 
Gallery English Deutsch

- Co robi bezstronny sędzia?
- W razie nieusprawiedliwionej nieobecności stron wyrok wydaje się zaocznie.

Miczurin

JabłońOd dawna miałem chęć napisać o Iwanie Władimirowiczu Miczurinie, ale nie wiedziałem co. Bez mała rówieśnik, urodził się 27 października 1855 w Rosji, zmarł 7 czerwca 1935 w ZSRR, a człowieka nie znam, bo mieszkał za daleko. Zajrzałem do netu, wyskoczyło hasło do krzyżówki; Oczekiwał gruszek na wierzbie. No, kretyn. Ja też, bo powinienem zacząć od tekstów źródłowych. Trafiłem na broszurkę, nie byle kogo, największego polskiego sadownika, profesora Pieniążka pt. Iwan Miczurin i Trofim Łysenko. Exstra mądry pamflecik; Degenerację ziemniaków przypisywano chorobom wirusowym, to typowy przykład metafizycznego rozumowania, Łysenko wyszedł z dialektycznego punktu widzenia. Więcej nie czytałem, za bardzo bym zmądrzał od tej komunistycznej propagandy. Byłem pewny, że Miczurin był drugim sadownikiem świata (zaraz po Ewce z Raju). Gawędę muszę zacząć inaczej.

JabłońNiedawno jednym z poniemieckich sadów widziałem jabłonkę. Warte to jest odnotowania, choć jabłonie swobodnie dożywają dwustu lat. Nie szczepione. Podkładka wpływa na wzrost drzewa, - a więc także na jego zdrowie. To było szlachetne, wiekowe a silne jak nowo narodzone. Obsypane wielkimi, paskowanymi owocami. Nie spodkałem ani jednej robaczywki. Gruszki były dobre lecz za twarde na moje zęby. Przechowywały się doskonale, praktycznie bez strat, przy czym stawały się smaczniejsze i bardziej przyjazne starym pnioczkom. Powiedziałem gruszki? No tak. Marzeniem Miczurina było skrzyżowanie jabłoni z gruszą. Drzewo miało już potężny pień, kartka ze szkółki zdążyła gdzieś się zapodziać w wojennych zawieruchach, ale (po mojemu) nadal miało podpis autora.

Wymienione cechy (smak i zdrowie a nie gruszkokształtność) powodują obecnie modę na miczurinowskie odmiany. Przejadły już nam się PRL-owskie robaczywki i nowoczesne cukierko-jabłka tak delikatne, że aż przypudrowane środkami ochronnymi. Miczurin konstruował naprawdę odporne odmiany, żeby nawet człowiek radziecki wiedział z czym to się je. Mówią, że stworzył ich ponad 300, co wydaje się liczbą poważnie zaniżoną, zważywszy, że miał pomocników i chody w Sojuzie.

Już jego pradziad był znany. W obwodzie riazańskim tworzył odmiany grusz zwane miczurinowskimi. Dziadek i ojciec też byli sadownikami. Iwan jako ośmiolatek przesiąkł tą wiedzą, szczepił i okulizował drzewka. W 1872 wyrzucony z gimnazjum w za 'brak szacunku do przełożonych'. Podjął pracę na kolei. W 1875 wziął w dzierżawę pięcioarową działkę. W 1877 na niej rosło 600 gatunków roślin jadalnych. Jesienią tego roku przenosi się do domu Lebiediewych, ale za kilka lat i ten ogród zatłoczony był ponad miarę. W 1887/8 kupuje Turmasowo. 12 hektarów gruntu (z czego połowa nieużytków) 7 kilometrów od Moskwy. Był to zaczątek przyszłego kołchozu-sadu o powierzchni 2500 hektarów. 1912 - car nadaje mu Order Świętej Anny 3-go stopnia. 1913, odrzuca zaproszenie od USA i hojną ofertę kupna kolekcji jego roślin. 1917-18, przechodzi na stronę czerwonych. 1920, rozprowadzono 50 tys. szt. drzewek. 1931, Order Czerwonego Sztandaru Pracy. Pracował całe życie, spał 5 godzin dziennie. Pod koniec życia był nawet członkiem Akademii Nauk ZSRR i Wszechzwiązkowej Akademii Nauk Rolniczych w Moskwie.

To dowodzi, że był dobrym politykiem, bo, w tamtym miejscu i czasie, władza i zaszczyty były rosyjską ruletką kończącą się zakwaterowaniem w łagrze. Obronił swoją pozycję, ale nie zdołał pokonać Łysenki; zarówno wroga jak i nieudolnego naśladowcy teorii mentora.

Teoria mentora dziś.

Teorię Miczurina objaśnię ci jak ruskiemu chłopu, bo dla niego powstała.

Uczeń (zraz) dziedziczy cechy mentora (podkładki).

Tej teorii nie uznaje się dzisiaj, w epoce przeszczepów. Weź utnij rękę i przypraw ją komu innemu. Z tego powodu Edek nie stanie się Zośką, a ich dzieci nie będą zośko-kopiami. No głupoctwo! Dlatego w krzyżówkowych hasłach jest znak równości Miczurin = debil. Opowiada się różne rzeczy. Od sadzenia jabłek z kołem podbiegunowym, aby się przyzwyczajały. Przez plantację fig czy też granatów gdzieś w środku Rosji; sad na metr głęboko zakopywany na zimę (żeby drzewa nie zmarzły) i odkopywany wiosną. Do tych nieszczęsnych gruszek na dębach w lesie.

Mówi się, że tylko w Związku Radzieckim, w systemie totalitarnym, mogło dojść do tych ogromnych wynaturzeń i teoria przyniosła krajowi głód. To bujda. Przekręty są wszędzie tam gdzie jest głupi co to kupi. Korzyść z karłowej jabłonki jest oczywista; jabłko na drugi rok po posadzeniu, pod ręką a nie w chmurach. Karłowe jabłonie, które posadziłeś w ogrodzie, w szkółce przygotowano w zgodzie z teorią mentora. Są niziutkie bo mają podkładkę, lub podkładkę i wstawkę skarlającą. Owocują tak szybko, gdyż na drzewko wybrano odpowiedni wiekiem zraz, a podkładka specjalnie jest wyselekcjonowana do gatunku korony. Dzięki tej metodzie zajadasz jabłka z Izraela i Australii, a przecież jabłonie nie znoszą upałów. Być może pomidory, jakie kupiłeś w markecie, były szczepione na podkładce odpornej na choroby wirusowe. Ogórki - na dyni, bo lepiej rosną i znoszą chłody. Teoria mentora, choć nienaukowa, jest powszechnie stosowana w praktyce.

Modne też są karłowe grusze. Tyle, że nie ma dobrych podkładek skarlających dla grusz. Jest odbiorca, który żąda niskiej gruszki. Dostaje ją szczepioną na pigwie, która opóźnia wzrost, osłabia drzewo i zwiększa jego wrażliwość na choroby, oraz znacznie opóźnia wejście w owocowanie. Dla niektórych odmian - nawet o 20 lat.

I kto tu jest naiwny, Miczurin? No dobra, ty też nie. Znasz aronię? Może chwalisz ją w lodówce lub masz na ogródku. Krzew pochodzi ze wchodu Ameryki Północnej, gdzie nawet indiańskie psy nie brały jej do pyska. Do Rosji przywieziona w 1834 do ogrodu botanicznego, zbiegła i zdziczała, po czym została złapana przez Miczurina, który wprowadził ją do sadów. Odmiana Nero jest jego autorstwa.

Nadaje się nawet na nie ogrodzony ogródek. U nas rośnie przy drodze, kto spróbuje ten pluje. Co nie dziwi, bo owoce wyglądają jak czarna jarzębina. A jarzęby - nawet domowy albo słodki - na surowo powodują drewnienie języka. W 1926 Miczurin jarzębinę skrzyżował z nieszpułką (mespilus germanica). Powstała jarzębina, gdyż miczurińskaja diesertnaja jest odrobinę cierpkawa, ale wyśmienita w smaku i to prosto z drzewa! Zdecydowanie najsłodsza z jarzębin, o delikatnie korzennym smaku. Nadaje się również na przetwory. 2 - 3 letnie drzewko zaczyna owocować. Niska, wolno rosnąca, w wieku 10 - 12 lat osiąga 2 - 3 metry. Ładny, zwarty pokrój, krwiście czerwone owoce, 1-2 g (nieco większe niż jarzębu), nie wymaga żadnej pielęgnacji, rośnie na każdej glebie. Nic dziwnego, że sadzi się ją jako ozdobną. Do owocowania wymaga zapylania krzyżowego (posadzenia obok innego jarzębu).

Bardziej znane odmiany Miczurina

Deserowa

Burka

Ananasowa

Bardziej znane odmiany Miczurina (transliteracja z rosyjskiego, pominięto odmiany wymienione w artykule):

Ciekawe

Pora wyjaśnić, co na tej stronce robi fotka jabłoni niedźwiedzkiego. Z netu dowiesz się, że sporadycznie występuje w Polsce. To półprawda. Zdjęcie pochodzi z naszego ogródka, statystycznie ty też ją masz, bo jest bardzo liczna. Obecnie jako ozdobna (w odmianach). Znaleziona w Kaszgirii w Turkiestanie, sprowadzona w 1891 r. stała się ulubioną podkładką Miczurina. Z niej wyprowadził Bellefleur Krasnyj, Bellefleur Rekord, Komsomolec i wiele innych, smakowitych jabłek. Sadownicy na całym świecie uznali jej przydatność, przez 100 lat była bardzo popularna. W Polsce znana jako B9.

- Ile odmian jabłek wychodował Miczurin?
- Wszystkie, oprócz rajskiego jabłuszka.

[Jabłoń niedźwieckiego to popularne rajskie jabłuszko.]

Project and realization by www.luzak.biz
All rights reserved